wtorek, 10 lutego 2015

Zaproszenie na GARDENIĘ


Chcielibyśmy zaprosić Państwa do odwiedzenia nas na Gardenii. 
W tym roku zostaliśmy zaproszeni przez wydawnictwo "Piękno i Pasje". 
Jak zwykle przy takich okazjach będzie można porozmawiać o ptakach, roślinach i nie tylko… obejrzeć prace i zobaczyć trochę warsztatu.
Będzie nam niezwykle miło Państwa gościć.

Serdecznie zapraszamy w sobotę 28 lutego
godz. 10 - 15

GARDENIA MTP Poznań
Pawilon nr 3
Stoisko 30


Mała prasa w małej pracowni



To już chyba tradycja, że na początku roku razem z Adamem spędzamy weekend w mojej pracowni.  To pomieszczenie na poddaszu o niewielkich rozmiarach - a skoro pracownia mała to i prasa musi być niewielka :)  p.p.



poniedziałek, 26 stycznia 2015

Proszę Państwa oto… kumak.


"Czwarte urodziny Kumaka"      P.Półtorak                            technika: monotypia

Dziś nie zobaczą go Państwo w całości, trudno więc będzie Wam ocenić jakim przystojnym i szarmanckim jest gentelmenem. A jest nim niewątpliwie….

Dawno dawno temu, kiedy kumak miał obchodzić swoje czwarte urodziny mama upiekła mu piękny tort z czterema świeczkami. Tort był tak wielki, że biednego kumaka nie było prawie widać i goście tylko po odgłosach mlaskania domyślali się gdzie jest.



czwartek, 15 stycznia 2015

Z czeluści archiwum...

Świece ozdobne                      autor: P.Półtorak

Kwiaty i zioła można wykorzystywać do wielu rzeczy. Łąki i lasy są pełne skarbów...

Wspomnienie lata



To gniazdo znaleźliśmy podczas grzybobrania. 
Leżało na ściółce w wysokim sosnowym lesie. Mimo upadku było w stanie idealnym.
Z tego co pamiętam grzybów było niewiele lub wcale, za to gniazda i owszem...


Kumak



Kumak na załączonym zdjęciu oczywiście nie jest kumakiem tylko żabą.
Ale w naszej rodzinie jest to zwierzę mityczne, o którym powstało kilka opowieści podczas wieczorów przy herbacie. No na przykład o tym, jak kumak zjadł  placek drożdżowy Małgosi, parząc sobie przy okazji dotkliwie język... Biegł potem przez całą łąkę z wywieszonym jęzorem żeby zamoczyć go w bajorze.....
Nie jest to kryształowa postać, ale wzbudza sympatię i współczucie mimo niespokojnego żywota i niezbyt czystej kartoteki:)))))

Pojawił się nawet ostatnio na jednej monotypii i chyba już czas by świat go poznał.


"Lilia wodna" A.Półtorak, technika: miedzioryt malowany akwarelą   



piątek, 26 grudnia 2014

Boże Narodzenie 2014


Z okazji trwających Świąt Bożego Narodzenia,
 chcielibyśmy życzyć Państwu pogodnych i radosnych chwil spędzonych w rodzinnej atmosferze 
oraz pomyślności w Nowym Roku.

wtorek, 23 grudnia 2014

Zimowo-jesienne klimaty



Mimo, że za oknem jesienna aura u nas w pracowni trochę zimowej jemioły i ptaki.
Zięba i "Pani Dzięciołowa", jak ja nazwaliśmy - obie prace wykonane techniką akwareli.
Pani Dzięciołowa w przeciwieństwie do pana dzięcioła nie ma czerwonej plamki z tyłu głowy.



czwartek, 27 listopada 2014

HERBARIUM Adama

Fot. M. Adamczewska

Jeśli dłużą się Wam te długie jesienne wieczory z przyjemnością zapraszamy do kolejnej lektury. 

W czasopiśmie "Piękno i pasje" ukazał się artykuł o naszej pracowni z pięknymi zdjęciami.






sobota, 22 listopada 2014

Miniatury - nowa odsłona


Jesli śledzicie naszego bloga - wiecie, że zdarza się nam tworzyć również inne rzeczy...
czasem zupełnie inne niż te nad którymi pracujemy na codzień. 
W tym roku zbudowaliśmy parę modeli przedstawiających zabytki z kilku krajów.



 

Znacie wszystkie?

piątek, 21 listopada 2014

Papier al dente - czyli jak nie rozgotować papieru...

Wrzątek wlewamy do kuwety, moczymy papier odpowiednio długo...uważając na palce oczywiście.

Jak przygotować odpowiedni papier do druku? Jesli ktoś z Was umie gotować makaron to wie o co chodzi:) Papier czerpany ma inną strukturę niz ten zwyczajny... ma mniej kleju w sobie, by wchłonąć jak najwięcej farby z grafikii. Powinien być wilgotny, ale nie przegotowany i ociekający wodą. Co tu dużo mówić, powinien być al dente po prostu. Nie będziemy próbować go zębami oczywiście ale w dłoniach musi być jędrny i sprężysty jak makaron:)

Wedlug Wikipedii:
Al dente (wł. na ząb; także synonim słowa niedogotowany[1]). Tak przyrządzony makaron powinien być jędrny, lekko twardy i stawiać lekki opór zębom[2]. Zależnie od typu i grubości makaronu, czas gotowania wynosi od 4 do 8 minut. 

Papier wędruje do prasy - małej lub większej, drewnianej.

niedziela, 9 listopada 2014

Dla spragnionych wiosny...


Grafika wzorowana na starej rycinie.... 
Tym razem użyliśmy subtelnych kolorów, ale w przeszłości dużo z nią eksperymentowaliśmy.
Kolory były bardzo odważne i abstrakcyjne, chyba jest jeszcze gdzieś jakaś odbitka....

Dla spragnionych lata...



To jedna z moich ulubionych grafik, zarówno jeśli chodzi o miedzioryt jak i oprawę. 
Rama jest niezwykle dekoracyjna i subtelna zarazem. Ręcznie oklejona fornirem, którego słoje podkreślają piękne linie wycięte w metalu...

p.p.

Dla spragnionych natury...



Jedna z pierwszych grafik z kolekcji Herbarium. W wersji pierwotnej w lewym dolnym rogu znajdowała się pieczęć, która z biegiem czasu została usunięta z blachy. Jeśli ktoś z Was posiada odbitkę z nią - może mieć pewność, że jest wyjątkowa.


niedziela, 26 października 2014

Gniazdo



Znalezione ostatnio podczas spaceru gniazdo drozda śpiewaka. 
W planach mamy już nowy miedzioryt - tym bardziej, że po tym z 86-go roku 
została tylko jedna odbitka... a blacha zaginęła.


środa, 24 września 2014

"Echa leśne" w naszej pracowni...



Jeśli macie ochotę poczytać trochę o grafikach, inspiracjach i wspomnieniach, które są ciągle żywe - zapraszamy do lektury czasopisma "Echa leśne", w którym ukazał się właśnie wywiad z Adamem Półtorakiem. Oprócz wywiadu polecamy też inne artykuły z pięknymi zdjęciami. Kwartalnik "Echa leśne" ukazuje się od 1924 roku.

Link:
http://issuu.com/lasypanstwowe/docs/echa_lesne_3_2/73?e=7622753/9427922

środa, 27 sierpnia 2014

Jegomość w białej szacie


Chaber na chabrowym papierze


Pocztówki z Gdańska

Dziękujemy licznie przybyłym pasjonatom miedziorytów, ptaków i roślin :) Dzięki Waszemu dobremu sercu nowe domy znalazło wiele sówek, sikorek, kur i gilów oraz insze ptactwo. 

 A poważnie mówiąc, było nam niezmiernie miło kolejny już rok zobaczyć się z Państwem. Trzy tygodnie jarmarku stały się okazją do spotkania z naszymi stałymi klientami. Poznaliśmy również wielu miłośników natury i sztuki a w  naszej pamięci utkwiła szczególnie Pani kolekcjonująca pióra dzięciołów:)