piątek, 25 marca 2016

Z serii "Szkicownik ogrodnika" - Driakiew


Pisałam już na tym blogu wspomnienia ze spacerów z rodzicami. 
Czasem przywołuje w pamięci te beztroskie chwile. 
Zapach rozgrzanego asfaltu bocznej wiejskiej drogi i polne kwiaty rosnące na rowach. 

Robiłyśmy wtedy z siostrą małe bukiety, 
a każda z nas starała się znaleźć jakis niepowtarzalny kwiat w innym kolorze.
Najrzadsze były pięknie pachnące goździki, driakiew była natomiast dość pospolita, 
ale  uwielbiałam ten piękny kolor i delikatny zapach. 

Dzisiaj zabrałam się za wysiew jej ogrodowej wersji na parapecie 
i zaintrygowały mnie te śmieszne nasiona... 

P.S. Potem te bukiety malowaliśmy z tatą na kawałkach papieru, ale to juz inna historia :)

pat polto

czwartek, 10 marca 2016